niedziela, 28 maja 2017

Polscy autorzy polecają - część 6

Dawno nie mieliście przyjemności poczytać o książkach, jakie polecają Waszej uwadze znani i mniej znani polscy autorzy. Jeśli chcielibyście przeczytać, kto w poprzednich częściach cyklu wziął udział zapraszam na cząstkowe podsumowanie akcjiOprócz pisarzy, których odpowiedzi przeczytacie kierując się do tego posta udział w zabawie wzięły: Anna Klejzerowicz, Hanna Greń, Magdalena Knedler oraz Agnieszka Lis – ich odpowiedzi znajdziecie tutaj. Dziś zapraszam na kolejną, szóstą już, część cyklu.

Jako pierwsza o najlepszych książkach opowie pisarka, po której twórczość nie miałam jeszcze okazji sięgnąć, ale mam wieeelką ochotę jej zakosztować. Tą pisarką jest...

Dorota Gąsiorowska

Jaką swoją książkę najbardziej poleciłaby Pani czytelnikom?

Wszystkie moje książki są mi bliskie w równym stopniu, ale jednak to tej ostatniej zawsze poświęcam najwięcej uwagi, dlatego też nie mogę się rozstać z bohaterami. Nawet, kiedy przeskoczę już do innej opowieści i zbratam się z nowymi postaciami, pisząc kolejną powieść, to jeszcze długo wracam myślami do historii, która zaczyna żyć na kartkach wydrukowanej książki.
Tak jest w przypadku „Antykwariatu spełnionych marzeń”. Sądzę, że to właśnie tę powieść chciałabym polecić czytelnikom. Książka ukazała się w kwietniu, a ja wciąż wracam do niej myślami. Zaglądam do antykwariatu pachnącego starymi książkami, korzenną kawą i historią pisaną przez ludzi, którzy tworzyli to miejsce. Przeżywam od nowa doświadczenia bohaterów, zastanawiając się, czy ciut za mocno nie skomplikowałam im życia. Przechadzam się urokliwymi krakowskimi uliczkami, pamiętającymi jeszcze czasy Jagiellonów. Spaceruję po dzikiej, jesiennej plaży, przyglądając się z oddali wiekowej latarni, w której teraz mieszkają już tylko duchy przeszłości, stare legendy i mnóstwo tajemnic. No i oczywiście razem z główną bohaterką czytam mnóstwo książek, a szczególnie jedną, która jest bardzo bliska jej sercu. Bo „Antykwariat spełnionych marzeń” to książka o książkach!

Jaką dowolną inną książkę najbardziej poleciłaby Pani czytelnikom?

Jeśli chodzi o książki ważne w moim życiu, to jest ich naprawdę bardzo wiele, a do tego kompletu wciąż dołączają nowe. Zastanawiałam się, o której z przeczytanych książek powinnam wspomnieć? Która autorka napisała taką historię, że zaczarowała moje serce.
Sądziłam, że będzie to dużo trudniejsze, ale o dziwo, kiedy tylko zamknęłam oczy, pod powiekami natychmiast ujrzałam klimatyczną okładkę z delikatnym niebieskim kwiatem i już wiedziałam, że to właśnie ta opowieść.

Kiedyś przy błękitnym księżycu” Katarzyny Enerlich to cudnie napisana książka, na którą trafiłam w niełatwym momencie życia. Bo przecież właściwe książki przychodzą do nas w odpowiednim czasie, a najważniejsze jest to, co między słowami. Niewidzialna nić, która łączy autora i czytelnika. 

Pani Kasia Enerlich uwiodła mnie swoim nieco poetyckim stylem, który sprawia, że mimo trudnych tematów, których autorka nie boi się poruszać, książką można delektować się od pierwszej do ostatniej strony. Piękne słowa, piękne, choć trudne uczucia, odkrywanie piękna w brzydocie, a to wszystko składa się na piękną całość. Bardzo lubię twórczość Pani Katarzyny Enerlich i z całego serca mogę polecić wszystkie książki tej autorki. A „Kiedyś przy błękitnym księżycu” to prawdziwa perełka... Moja ulubiona.

Jeśli pragniecie dowiedzieć się: co u autorki słychać, jakie są jej plany wydawnicze lub macie ochotę pogadać – zapraszam na jej fanpage oraz powstałą niedawno grupę jej fanów TU GDZIE SPEŁNIAJĄ SIĘ MARZENIA, do której ja już należę.

Kolejna autorka podbiła moje serce książką Jagoda (moja recenzja). Jestem bardzo ciekawa wcześniejszych losów bohaterów tej powieści. A za sprawą wydawnictwa Novae Res już w lipcu pojawić ma się jej najnowsza publikacja pt. “Za zakrętem”.

Anna Kasiuk

Jaką swoją książkę najbardziej poleciłaby Pani czytelnikom?

Na polskim rynku pojawiły się do tej pory cztery powieści mojego autorstwa, z czego, z czystym sumieniem, polecam trzy. Stanowią one sagę zatytułowaną Łowiska. Historia opisana na kartach Lewego brzegu, Mroków Łowisk i Jagody opowiada o losach Majki, zamieszkującej niezbyt ciekawą dzielnicę Warszawy, nie mającej przed sobą porywającej perspektywy na przyszłość, ale o sercu pełnym współczucia i miłości wobec jej małych pacjentów. Majka jest bowiem psychologiem dziecięcym. Jeż życie całkowicie podporządkowane jest potrzebom dzieciaków z poradni, jej chorego taty i przyjaciółki Ewy, również psycholożki. Historia, jakich wiele rozgrywa się wśród nas, jednak dzieje się tak do czasu brutalnego gwałtu, którego ofiarą pada Ewa, przyjaciółka Majki, a ona sama poznaje mężczyznę, który już w chwili pierwszego spotkania budzi w niej lęk i zmusza do zachowania dystansu. Saga Łowiska stanowi opowieść o przywiązaniu do rodzinnych wierzeń kultywowanych przez wieki, zabobonów, ale też traktuje o miłości, dla której śmierć jest tylko kolejnym etapem, przez który trzeba przebrnąć. Pokazuje, że radością dnia codziennego są jego najmniejsze drobiazgi, okruchy, które wpływają na wyznawane przez nas wartości. Historia okraszona odrobiną magii, towarzyszącej bohaterom od początku tajemnicy i tęsknoty, przenosi Czytelnika do świata wyobraźni, jego własnych lęków i pragnień. Smutną warszawską Pragę zastępują piękne rejony polskich Mazur, rozległe lasy i jeziora, które skrywają okropną tajemnicę, z którą musi zmierzyć się moja bohaterka. Serdecznie zapraszam do wspólnego spaceru wydeptanymi wokół jeziora ścieżkami na jednej z mazurskich wsi.

Jaką dowolną inną książkę najbardziej poleciłaby Pani czytelnikom?

Wiele jest książek, które poleciłabym, jako moje ulubione zarówno polskich, jak i zagranicznych autorów. Jednak moim najważniejszym i największym autorytetem jest Anne Rice. Pierwszą książką tej autorki, która wpadła mi w ręce była Posiadłość Blackwood. Usłyszałam o tej powieści w radiu i kupiłam ją. Czyli padłam ofiarą marketingu i promocji, ale tego nie żałuję. Książka jest którąś z kolei częścią cyklu Kroniki wampirów, ale została napisana tak, że od razu poczułam mroczny, tajemniczy i aż lepki od upału klimat Nowego Orleanu. Bajeczne opisy uliczek, szelest historii i niesamowita inwersja, kurz, zapach i emocje… Czułam to wszystko czytając tę właśnie książkę. Po niej przyszły kolejne i jeszcze kolejne a pomysłowość i sposób, w jaki moja Anne Rice kreuje swoich bohaterów zaskarbiła sobie mój dozgonny podziw, szacunek i uwielbienie. Jeśli ktoś z Was nie miał jeszcze styczności z twórczością Anne Rice, gorąco polecam. W dorobku autorskim Anne znajdziecie nie tylko horrory, ale i powieści erotyczne, czy też utwory o charakterze historycznym. Polecam serdecznie!

Anna Kasiuk zaprasza Was na: blog “Świat równoległy”fanpage autorski na facebookuprofil prywatny oraz grupę fanowską, do której należę i polecam. :)

Na zakończenie przedstawię Wam odpowiedzi autorki, którą pokochałam od pierwszej jej przeczytanej książki. Pisarką tą jest Anna Sakowicz, a publikacja, która tak mnie uwiodła to “Już nie uciekam” (moja recenzja). W wolnej chwili sięgnęłam po “Szepty dzieciństwa” autorki i pochłonęłam 50 stron przy pierwszym podejściu, a od czasu do czasu słucham przez internet (w miarę pojawiających się kolejnych odcinków) “Niedomówień” na stronie Radia Gdańsk. Każda z tych książek jest inna i każda ma w sobie coś szczególnego. Styl pisania Ani jest lekki i przyjemny. Co mówić więcej? Sami musicie chwycić po jej twórczość.

Anna Sakowicz

Jaką swoją książkę najbardziej poleciłaby Pani czytelnikom?

Bardzo trudno wybrać jedną, ponieważ każda jest inna, a ponadto zawiera kawałek mojej duszy. To tak jakby miało się wybrać, które dziecko kocha się bardziej. Ale chyba poleciłabym „NieDOmówienia”. Dałam bohaterce swojego bzika na punkcie Gutenberga i historii druku. Ponadto Janka jest bibliofilką, uwielbia zapach książek. Dziadek tłumaczył jej, kiedy była małą dziewczynką, że zapach książki to suma zapachu słów użytych przez autora. Moja powieść pachnie więc krówkami i farbą drukarską. Opowiada o poszukiwaniu siebie, o pasjach, o stereotypach. Sporo w niej też niedomówień i niewypowiedzianych historii.

Jaką dowolną inną książkę najbardziej poleciłaby Pani czytelnikom?

Jedna, najbardziej wyjątkowa książka… Hm… Znów trudno wybrać. Może byłaby to „Miłość w czasach zarazy” Marqueza… To powieść, którą przeczytałam trzy razy. Za każdym byłam w innym wieku i miałam inne doświadczenia życiowe, przez to odbierałam ją inaczej. Ostatnie czytanie wywołało u mnie dużo emocji. To jedna z tych książek, które na długo pozostaną w pamięci. Ponadto uwielbiam styl pisania Marqueza.

Annę Sakowicz odwiedzić możecie na jej blogu, gdzie opisuje spostrzeżenia z życia własnego oraz innych istot, często w zabawny sposób (tutaj), na facebookowej stronie autorskiej oraz na stronie prywatnejMożecie również zajrzeć na facebooka, gdzie prym wiedzie powieść pisarki pt. “Niedomówienia”.

Znacie książki pisarek o których mowa w poście? Czytaliście jakieś ich pozycje? Polecacie? Podzielcie się też informacją, które z wymienionych przez panie książek mieliście okazję już czytać. Podobały Wam się? A może dopiero macie w planach po nie sięgnąć? Dzielcie się swoimi spostrzeżeniami, bo jestem ich bardzo ciekawa. Myślę, że nie tylko ja. ;)