niedziela, 22 stycznia 2017

Rękawica rzucona - wyzwania czytelnicze 2017 podjęte ;)

Styczeń rozpanoszył się na dobre. W końcu znalazłam chwilkę, by przejrzeć wyzwania czytelnicze na rok 2017 i zgłosić się do tych, które najbardziej przypadły mi do gustu. Żeby nie oszaleć zgłosiłam się do trzech. Kusi mnie jeszcze jedno, tyle że jedna z narzuconych reguł nie bardzo mi odpowiada. Do rzeczy... :)

Po raz trzeci postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu portalu granice.pl. Zgłosiłam, iż przeczytam w tym roku 26 książek. Liczę na to, że najpóźniej w lipcu przeskoczę na wyższy level i zgłoszę się do przeczytania 52 tytułów. ;) Trzymajcie kciuki. Zwłaszcza, że w wyzwaniu można wygrać piękne i duuużeee stosy książkowe. :)) Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat wyzwań portalu granice.pl – zapraszam tutaj.

Dwa kolejne wyzwania organizuje czytelnicza dusza Ejotek. :))


Pierwsze z nich to wyzwanie "Pod hasłem" i w tym miesiącu pochłaniamy książki, których autorzy na okładkach zostali zapisani ze znakiem: myślnikiem lub kropką (podane są ich inicjały). Naszym zadaniem jest pożarcie przynajmniej jednego tytułu w miesiącu.
W styczniu przeczytałam już "Dwór cierni i róż" Sarah J. Maas. Dziś zaczęłam czytać "Ukrytą Łowczyni" Danielle L. Jensen, a przed końcem miesiąca chciałabym jeszcze pożreć "Dwór mgieł i furii". Czy mi się to uda? Zobaczymy. ;)
A jeśli Was ciekawi to wyzwanie zapraszam po więcej informacji tutaj.


Jako, iż zależy mi na przeczytaniu jak największej liczby tytułów zalegających na moich półkach zdecydowałam się wziąć udział w wyzwaniu "Mini Czelendż 2017". Zadaniem jest wybranie stosiku, składającego się z 5 książek, które znalazły się na naszych półkach przed 30.11.2016 r., odpowiednio do haseł zaproponowanych przez Ejotka. Gdy przeczytamy jeden stosik, możemy utworzyć drugi. :)) W najbliższych dniach podzielę się z Wami wyborem moich pierwszych pięciu książek do tego zadania, a Wy po więcej informacji zaglądajcie tutaj.


W poprzednim roku książki z półek sczytywałam za sprawą Lustra Rzeczywistości i wyzwanie to bardzo mnie cieszyło, jednak w tym roku nie jest ono kontynuowane.
W sieci znalazłam tylko jedno wyzwanie, w którym sczytuje się książki z półek, a mianowicie "Z półek" Dzosefinn's Books.
Tutaj jednak od razu musimy narzucić sobie liczbę książek jakie przeczytamy, a ja wolałabym wyczytać stosik kilku(nastu) książek, a potem kontynuować z kolejnym, lub aby liczba książek nie była z góry narzucona. Widzieliście gdzieś takie wyzwanie? Jeśli tak – koniecznie mi o tym napiszcie.

A Wy startujecie w tym roku w jakimś wyzwaniu lub wyzwaniach czytelniczych? Napiszcie mi o tym koniecznie. :))