wtorek, 3 stycznia 2017

Najciekawsze styczniowe premiery książkowe

Dziś zapraszam Was na mój wybór najlepszych styczniowych premier książkowych. Po grudniu, który (w moim odczuciu) nie obfitował w ciekawe publikacje – styczeń zalać ma nas mnóstwem interesujących pozycji. :) Oto one...

11 stycznia ukazać ma się trzecia część "Trylogii klątwy". Po "Porwanej pieśniarce" i "Ukrytej Łowczyni" nadszedł czas na lekturę "Walecznej czarownicy".

"Czasami trzeba stać się kimś nadzwyczajnym...
Cecile i Tristan dokonali już niemożliwego, ale przed nimi jeszcze największe wyzwanie – pokonanie zła, które sami uwolnili. Szukając sposobu na ocalenie mieszkańców Wyspy i wyzwolenie trolli spod władzy tyrana, Cecile i Tristan muszą też walczyć z tymi, którzy pragną ich śmierci. Aby zwyciężyć, będą musieli postawić wszystko na jedną kartę. Ale to może nie wystarczyć. Oboje zaciągnęli długi, a koszt ich spłaty może się okazać wyższy, niż kiedykolwiek sobie wyobrażali.
W zapierającym dech w piersiach ostatnim tomie Trylogii Klątwy gra toczy się o najwyższą stawkę."

Remigiusz Mróz książką "Wotum nieufności" rozpocznie nową serię political fiction, która zgodnie z definicją zamieszczoną w Wikipedii oznacza rodzaj fikcji, zajmującej się polityką. "Fikcja polityczna często stosuje opowiadania, by dostarczyć komentarza o politycznych wydarzeniach, systemach i teoriach. Często bezpośrednio ocenia istniejące społeczeństwo albo... przedstawia alternatywę, na czasami fantastyczną, rzeczywistość."
Tyle Wikipedia, a czym zaskoczy nas Remigiusz Mróz?

 
"Marszałek sejmu, Daria Seyda, budzi się w pokoju hotelowym, nie pamiętając, jak się w nim znalazła, ani co się z nią działo przez ostatnich dziesięć godzin. Jest przekonana że stała się ofiarą manipulacji, ale nie wie, kto ani dlaczego może za nią stać. Tymczasem Patryk Hauer, wschodząca gwiazda prawicy, podczas prac komisji śledczej odkrywa polityczny spisek sięgający najistotniejszych osób w kręgach władzy.
Seyda i Hauer znajdują się po przeciwnych stronach sceny politycznej. Dzieli ich wszystko, ale połączy jedna sprawa..."

Tego samego dnia ukazać ma się kolejna powieść Jojo Moyes, autorki bestsellerowych "Zanim się pojawiłeś" i "Kiedy odszedłeś".

 
"Ten portret to moja ulubiona rzecz w całym domu. Właściwie na całym świecie.
Przypomina mi o dziewczynie, którą kiedyś byłam. Która nie martwiła się na
okrągło. I która potrafiła się bawić, po prostu... robiła różne rzeczy. O
dziewczynie, którą chcę znów być."

"W życiu Liv nic nie poszło zgodnie z planem. Zamiast cieszyć się miłością męża i myśleć o przyszłości, została sama. Jedyne, na co ma ochotę, to wejść pod kołdrę i już nigdy nie wyściubiać spod niej nosa. Wypić o jeden kieliszek wina za dużo i zapomnieć o mailach od komornika i mężczyźnie, który miał być spełnieniem marzeń, a zniknął bez słowa. Jedyne, co pomaga jej przetrwać, to portret dziewczyny, zaręczynowy prezent. Najcenniejsza rzecz, jaką ma. Kiedy ktoś chce jej go odebrać, Liv zaczyna walczyć. O obraz i o siebie. Podobno można łamać zasady, jeśli się kocha..."

Nie wiem z jaką książką wkroczyliście w Nowy Rok (chętnie poczytam tytuły w komentarzach), ale ja na przełomie lat czytałam "Dwór cierni i róż". Jestem pod ogromnym wrażeniem, dlatego z niecierpliwością wyczekuję premiery "Dworu mgieł i furii", która ma się pojawić się na rynku również 11.01.

 
"Między światłem a ciemnością rozgrywa się walka, w której stawką są losy całego świata. A w magicznym świecie Fae przyjaciele potrafią być bardziej niebezpieczni niż wrogowie...
Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje sie do poślubienia ukochanego Tamlina. Przed nią długie i szczęśliwe życie... Tylko że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z bajki. W snach wciąż powracają do niej wymyślne tortury Amaranthy i zbrodnia, którą popełniła, by się od nich uwolnić.
W jej nowym nieśmiertelnym ciele drzemią moce, których dziewczyna nie umie opanować. W dodatku o spłatę swojego długu upomina się największy wróg Tamlina – Rhysand, Książę Dworu Nocy. Władca ciemności chce ją wykorzystać do swoich celów. Chyba że to nie Rhysand jest tym, kogo Feyra powinna się obawiać... Na Dworze Wiosny również bowiem nie jest bezpiecznie, a sam Tamlin ma przed ukochaną coraz więcej tajemnic. Czy rzeczywiście tylko po to, by ją chronić? Nadciąga widmo wojny tak groźnej jak żadna dotąd, a Feyra musi zdecydować, komu może ufać.
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii 'Dwór cierni i róż'! Nie zaśniesz, nim nie odkryjesz wszystkich sekretów!
Idealna lektura dla fanów Georga R.R.Martina, baśni Piękna i Bestia oraz legend o czarodziejskich istotach."

Magdalena Kordel – jedna z moich ulubionych pisarek – 11.01. na nowo będzie mogła cieszyć się wydaniem swego "Sezonu na cuda". Cieszy mnie to piekielnie, bo "Uroczysko" (kilka słów na jej temat tutaj) jest kapitalną powieścią. :)


"Uroczysko – to tutaj anioł zagląda przez okno, a czasem zdarzają się cuda.
Gdzieś u podnóża Sudetów, w Malowniczem, jest pensjonat Uroczysko. Jego nowa właścicielka Majka na dobre zadomowiła się w miasteczku. To miejsce ma dla niej magiczny, niepowtarzalny klimat, tu można rozwinąć skrzydła i na dobre zapomnieć o przeszłości.
Majka szybko dostrzega jednak, że jej sąsiedzi i przyjaciele mają problemy, o których czasem boją się mówić. Czuje, że powinna wziąć sprawy w swoje ręce i ruszyć z pomocą. Lecz aby pomagać, potrzeba czasem nie lada sprytu i umiejętności. Majka nie spodziewa się nawet, jakie przeszkody przyjdzie jej pokonać. Może wesprze ją pewien anioł, któy ponoć czuwa nad Malowniczem, a może znajdą się też ziemscy ochotnicy? Czy w Uroczysku naprawdę mogą zdarzyć się cuda?"

Tego samego dnia Magdalena Majcher (autorka bloga Przegląd Czytelniczy) ma ujrzeć na półkach księgarskich swoje drugie dzieło, a mianowicie "Stan nie!błogosławiony", której jestem również diabelnie ciekawa. :D


"Ciepła opowieść o niespodziewanym macierzyństwie i trudnych życiowych wyborach.
Pola jest szczęśliwa – właśnie skończyła 28 lat, realizuje się zawodowo, ma kochającego męża. Poukładane życie do góry nogami wywracają dwie kreski... na teście ciążowym. A przecież jej plany były inne! W dodatku, lekarze podejrzewają, że dziecko może mieć wadę genetyczną.
Pola staje przed najtrudniejszą decyzją w swoim życiu. Decyzją, którą musi podjąć samodzielnie. Czy uda jej się pokochać rosnące w niej życie?
Ważny i trudny temat. Nadzieja, która staje się dla rodziców jedynym pocieszeniem. Wiara, że dziecko, które ona w sobie nosi, będzie zdrowe. I miłość, która pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile...
Ałbena Grabowska, pisarka"
Jeśli chcecie przeczytać jeszcze polecenia wspaniałych pisarek: Krystyny Mirek, Joanny Sykat, czy Agnieszki Krawczyk – serdecznie zapraszam Was tutaj.

Dzień później oczekiwać możemy premiery książki "Jak gdybyś tańczyła" Diane Chamberlain. Już samo nazwisko autorki zobowiązuje, a do tego jest to kolejna książka wydana w ramach klubu "Kobiety to czytają". Czy powinnam coś dodawać? 

"Czy kłamstwo lepsze jest od najgorszej prawdy? Czy wydarzenia z przeszłości mogą wpłynąć negatywnie na przyszłość? Czy rodzina może nas skrzywdzić? Jak pogodzić się z prawdą?
Molly ma fajne życie, ciekawą pracę, kochającego męża i... pilnie strzeżoną tajemnicę z przeszłości. Ich rodzina wkrótce się powiększy – pojawi się w niej adoptowane dziecko, tymczasem Molly walczy z niepewnością i lękiem. Czy pokocha maleństwo, którego nie urodziła? Czy będzie dobrą matką? Uświadamia sobie, że prawdziwa rodzina powinna być zbudowana na prawdzie. Dwadzieścia lat wcześniej w tragicznych okolicznościach straciła ukochanego ojca. Nigdy nie wybaczyła bliskim kłamstw, jakimi ją karmili. Odeszła z domu i przed światem udawała sierotę. Teraz musi wyznać mężowi, że jej matka wcale nie umarła na raka, a jej krewni wciąż mieszkają w Morrison Ridge, małej miejscowości w Karolinie Północnej. Co więcej, Molly ma dwie matki – adopcyjną i biologiczną. I obie nigdy o niej nie zapomniały. Molly boi się teraz, że wyznanie prawdy przekreśli jej największe marzenie, by zostać matką i zrujnuje jej małżeństwo. Skoro pragnie być dobrą mamą, musi jednak znaleźć sposób, by pogodzić się ze swoją przeszłością i uwierzyć w przyszłość.
Diane Chamberlain w swojej pełnej empatii, poruszającej i intrygującej powieści odkrywa przed czytelnikiem najgłębsze zakamarki ludzkiego serca, przypomina o tym, jak złożonym i kruchym tworem jest rodzina i jak bardzo zawikłane i niszczące może być kłamstwo."

18.01. ukaże się wznowienie książki Gabrieli Gargaś pt. "W plątaninie uczuć". Na pewno książka będzie ciekawa, jednak chciałabym jeszcze przed premierą przeczytać ją (gdyż posiadam ją w starej obwolucie) i napisać, jak mi się podobała. Co Wy na to?

 
Historia o prawdziwej kobiecej przyjaźni i o tym, jak trudną sztuką jest pięknie żyć.
Dorota jest mężatką i matką dwójki dzieci, którą przytłacza codzienność i nadmiar obowiązków. Czy znajdzie w sobie siły, by przebaczyć zdradę?
Hanna to trzydziestopięcioletnia singielka, która pnie się po szczeblach kariery w międzynarodowej korporacji. Nie ma czasu na nic, a już na pewno nie na miłość.
Z kolei Kalina jest w szczęśliwym związku od dziesięciu lat. To właścicielka ekskluzywnego butiku, wiodąca spokojne i poukładane życie. Nagle w jej życiu pojawia się dawna miłość i wywraca wszystko do góry nogami.
Życie trzech kobiet zmienia się, gdy stają w obliczu śmiertelnej choroby. Ich przyjaźń zostaje wystawiona na największą próbę.
Muszą zmierzyć się z własnymi słabościami i pomóc sobie nawzajem.
Bo życie składa się z miliona małych szczęść i kilku wielkich tragedii.
Czasem to właśnie przyjaźń pozwala przetrwać i uwierzyć w przyszłość."

Podczas przeglądania premierowych książek rzuciła mi się również w oczy pewna prawdziwa historia, na którą pragnę zwrócić Waszą uwagę. Książka ta na rynku polskim pojawić się ma 19.01. Koniecznie przeczytajcie jej opis, tym bardziej jeśli macie dzieci.

 
"Dziecko adoptowane w Polsce przez amerykańskie małżeństwo i historia, którą powinien poznać każdy, kto ma problemy z dzieckiem.
W 1991 roku John Brooks i jego żona Erika adoptowali w Polsce czternastomiesięczną dziewczynkę. Nadali jej imię Casey. Przez kilkanaście lat John, Erika i Casey byli szczęśliwą rodziną. W wieku dojrzewania u Casey pojawiły się objawy poważnych zaburzeń emocjonalnych, niespodziewane napady złości i agresji, depresja i skłonności samobójcze. John i Erika przez kilka lat szukali pomocy psychologicznej. Nie znaleźli jej, a wyjaśnienie zaburzeń, na które cierpiała Casey pojawiło się zbyt późno.
Mogło być inaczej to książka o rodzicach, którzy desperacko poszukiwali pomocy, starając się ochronić swoją adoptowaną córkę, przed nią samą. To książka o rodzicach, którzy – podobnie jak wielu spośród nas – nie potrafili dostrzec, z jak poważnymi problemami boryka się ich dziecko, ani nie wiedzieli, w jaki sposób można próbować je rozwiązać. To wreszcie książka o rodzicach, którzy – chociaż przegrali walkę – nie spoczęli, dopóki nie zrozumieli, dlaczego tak się stało. To w końcu książka o ojcu Casey, autorze tej książki – książki, która może uratować niejedno życie.

Wyobraźcie sobie, że to nie wszystkie tytuły na które zwróciłam uwagę poszukując styczniowych nowości, które pragnęłabym przeczytać i o których chciałabym Wam wspomnieć. Jest to jednak mój zdecydowany must have. ;)
Czy któreś z tych książek również chcielibyście przeczytać? A może czekacie na inne, obowiązkowe do pochłonięcia styczniowe premiery, które moglibyście mi polecić? Uwielbiam rozmawiać z Wami na temat Waszych ulubionych książek – dlatego koniecznie dajcie znać w komentarzach.
Zaczytanego Roku 2017! :)