niedziela, 11 grudnia 2016

Czwarte spotkanie na Cichej 5 - z panią Krystyną Mirek


Czwarta historia w tomiku "Cicha 5" wyszła spod pióra ogromnie lubianej przeze mnie autorki – Krystyny Mirek.


Opowiadanie "Wigilijna rzeźba" przedstawia historię samotnego rzeźbiarza, który mieszka przy ulicy Cichej i pod wpływem artystycznego natchnienia zakłóca sąsiadom hałasem nie tylko dnie, ale także ciszę nocną. Z tego powodu często odwiedzają go stróże prawa.
Jakub dwa lata wcześniej rozstał się z żoną Jagodą, z którą ma dwóch synków. Mężczyzna wciąż kocha swoją rodzinę, jednak ma sądowy zakaz zbliżania się do nich. Dzieci wraz z mamą wyjechały do Anglii, gdzie Jagoda zaczyna układać sobie życie z innym mężczyzną.
W pewną Wigilię przed drzwiami rzeźbiarza pojawia się pewna niespodziewana osoba. Kto to jest? Co takiego zrobił Jakub, że nie może zbliżać się do bliskich? Czy uda mu się odkupić błędy przeszłości? Odpowiedzi na te pytania poznacie, gdy sięgniecie po "Wigilijną rzeźbę".


Opowiadanie Krysi Mirek opisuje jeden dzień z życia Jakuba. W historii nie znajdziemy niespodziewanych zwrotów akcji, nie spowoduje ona nagłych wybuchów śmiechu, jednak miłość mężczyzny do rodziny (którą ten uświadomił sobie niestety zbyt późno) na pewno wzruszy niejednego czytelnika i niejednej osobie uświadomi, co jest w życiu naprawdę ważne.
Mnie zabrakło czegoś w zakończeniu. Czegoś, czego oczekiwałam od początku. Jednak z drugiej strony cieszę się, że autorka w ten sposób pokierowała akcją. Dzięki temu opowiadanie uświadamia czytelnikowi, że w życiu nic nie przychodzi łatwo, a naprawienie krzywd nie zawsze jest proste. Zgodnie jednak z duchem Świąt Bożego Narodzenia – opowiadanie to niesie nadzieję. Nadzieję na lepsze jutro, na wybaczenie.

Czytaliście już tę historię? Jak Wam się podobała? A może przeczytaliście inną opowieść wigilijną, którą możecie mi polecić? :)