piątek, 9 czerwca 2017

Już wkrótce w cyklu "Polscy autorzy polecają"

Ostatnio w cyklu "Polscy autorzy polecają" o najlepszych książkach mówiły: Dorota Gąsiorowska, Anna Kasiuk i Anna Sakowicz. Jeśli chcecie dowiedzieć się jakie książki uznały za najciekawsze zajrzyjcie tutaj. Tymczasem zobaczcie, czyje odpowiedzi będziecie mogli poznać w najbliższym czasie.

Małgorzata Falkowska



Monika Sawicka



Jakub Małecki



Krystyna Mirek



Agnieszka Lingas - Łoniewska



Natasza Socha



Iwona Banach



Katarzyna Zyskowska - Ignaciak



Małgorzata Warda



Edyta Świętek



Małgorzata Kursa



Iwona Mejza


Czy znacie książki tych autorów? Może pozycje któregoś z nich uważacie za szczególnie godne polecenia? Na czyje odpowiedzi z wymienionych tutaj osób będziecie czekali najbardziej?

czwartek, 8 czerwca 2017

Śladami historii - "Czekoladowy tort z Hitlerem" Emmy Craigie

Książka "Czekoladowy tort z Hitlerem" ogromnie zaciekawiła mnie już w chwili, gdy po raz pierwszy zauważyłam ją w zapowiedziach wydawniczych maja. Miałam szczęście i około tygodnia temu za sprawą pani Ewy z wydawnictwa Bellona pozycja ta wraz ze wspaniałym upominkiem trafiła w moje ręce. Jeśli macie chęć zerknąć na paczuszkę, jaka do mnie przyszła zapraszam tutaj. Tomik pochłonęłam tego samego dnia, w którym go otrzymałam. Natomiast, jeśli pragniecie dowiedzieć się, jakie wrażenie na mnie wywarł – zapraszam do przeczytania posta.


 Opis książki, pochodzący z jej okładki

"AGONIA III RZESZY OCZAMI 12-LETNIEJ DZIEWCZYNKI
22 kwietnia 1945 roku, ciasny, duszny berliński bunkier – ostatnia wojenna siedziba Adolfa Hitlera. Pod ziemię, na zawsze, schodzą także Joseph i Magda Goebbels wraz z sześciorgiem dzieci. Najmłodsza, Heidrun, ma cztery lata, najstarsza, Helga – dwanaście.
Wokół radosnych dzieci do samego końca toczy się przerażająca gra pozorów. Ale Helga Goebbels widzi i rozumie o wiele więcej, niż dorośli są w stanie przypuszczać. Swoje przejmujące obserwacje i wspomnienia zapisuje w sekretnym dzienniku.
Świetnie udokumentowana opowieść o upadku Niemiec z perspektywy dziewczynki stała się prawdziwą wydawniczą sensacją. Bezsensowna śmierć szóstki niewinnych dzieci, zamordowanych przez matkę, pozostanie na zawsze symbolem obłędu nazistowskiej ideologii"
Moje wrażenia po lekturze książki

Gdy chodziłam do szkoły – historia nigdy nie była moją mocną stroną. Nauka pamięciowa dat, wydarzeń, postaci, przysparzała mi niemałych problemów. Do dziś dnia uczniowie poznają na tym przedmiocie dużą ilość suchych faktów historycznych. Gdyby nauka pokazywała wydarzenia w podobny sposób, w jaki opisane są one w publikacjach, takich jak: "Czekoladowy tort z Hitlerem" uczniowie znacznie więcej wiedzy historycznej byliby w stanie przyswoić, a poznane wydarzenia w ich pamięć i serca zapadałyby zdecydowanie na dłużej. Młode pokolenia całkiem inaczej odbierały i traktowałyby historię oraz dzieje swego i innych narodów, niż ma to miejsce obecnie, gdzie nauka tego przedmiotu stanowi dla większości nieprzyjemny obowiązek.
Gdy otrzymałam książkę postanowiłam zajrzeć do niej na chwilę, aby zobaczyć w jaki sposób jest napisana. Kilka godzin później z ciężkim sercem zakończyłam czytanie, wspominając bezsensowną śmierć sześciorga niewinnych dzieci Josepha i Magdy Goebbels oraz mnóstwa bezbronnych obywateli żydowskich. Trudno przejść obojętnie wobec tak wstrząsających wydarzeń i takiej lektury.
Wydawać by się mogło, iż wojna nie dotyczyła dzieci wychowujących się najbliżej osób siejących terror. Jednak nie jest to do końca prawdą. Dzieci te nie miały wyłącznie pięknego, radosnego życia. Te starsze czuły, że obok nich coś się dzieje, mimo, iż rodzice nie informowali ich o tym. Helga Goebbels czuła, że zejście z rodziną do bunkra Hitlera oznacza coś niepokojącego, podanego jej przez matkę cyjanku najpewniej nie przyjęła spokojnie, lecz próbowała bronić się przed jego połknięciem. Dzieci Goebbelsów stały się w pewnym momencie maskotkami (chorego już, bliskiego poniesienia klęski nazisty), które wraz z rodzicami trwały przy nim do ostatnich dni – śpiewając piosenki, opowiadając wierszyki oraz odgrywając przedstawienia. Stały się kukiełkami w widowisku swoich rodziców oraz jednej z najmroczniejszych postaci w historii – Hitlera.
W książce przeplatają się wątki spokojnego bytu podopiecznych Goebbelsów z początków II wojny światowej z ostatnimi dniami ich życia, spędzonymi w bunkrze dyktatora. Ukazuje ona dzieciństwo i młodość Magdy Goebbels oraz sposób postrzegania świata przez rodziców otrutych dzieci, którzy wręcz przesiąknęli polityką Hitlera.
Podczas lektury fotografowałam najbardziej interesujące cytaty. Nie mogłabym nie przytoczyć tu kilku z nich. Ich treść niejednokrotnie mną wstrząsała, bądź ukazywała nieznane mi fakty z życia dyktatora.  

"Nasz wódz przybył, aby z samego serca Berlina dowodzić walkom przeciw rosyjskim hordom. Jesteśmy tutaj, by okazać mu wsparcie. Papa mówi, że mamy wielkie szczęście, mogąc zademonstrować w ten sposób naszą lojalność. Mówi, że to niezwykle ważny moment w naszej historii i że to zaszczyt móc w nim uczestniczyć. Nasza odwaga jest wzorem dla wszystkich niemieckich obywateli. Jesteśmy bardzo blisko zwycięstwa, jak twierdzi. Osobiście sądzę, że nie można mówić o odwadze, kiedy nie ma się żadnego wyboru."

"Tak wiele budynków zostało zbombardowanych. Niektóre rozpadły się w drobny mak, inne pokazują obnażone wnętrza, kwieciste tapety, kominki i drzwi prowadzące donikąd. Wczoraj, jadąc z wyspy, widzieliśmy matki, które, ubrane w płaszcze, gotowały wśród ruin jedzenie przy ogniskach, i brudne, bose dzieci, przykucające wokół ognia. Nie wiem, skąd mieli jedzenie, bo większość sklepów nie ocalała. Przejechaliśmy obok płonącego domu – wielkie, żółte płomienie wypełzały przez okna, a sąsiednie budynki stały niewzruszenie na swoich miejscach, jak gdyby nic się nie stało. Helmut twierdził, że widział trupa powieszonego na latarni. Być może kłamał."

"Mimo deszczu, niebo od wschodu płonęło czerwienią, tam gdzie toczyły się walki z Rosjanami. Heide myślała, że to zachód słońca, i klaskała, ponieważ niebo wyglądało przepięknie. Ona nie odróżnia wschodu od zachodu. Mamusia mówi młodszym dzieciom, że odgłosy dział to grzmoty piorunów, ale jakoś nigdy nie pytają, dlaczego codziennie, szaleją burze, nawet wtedy gdy świeci słońce.
Czuję się bardzo samotna."

Książka zawiera zdjęcia Hitlera, jego najbliższych współpracowników i rodziny Goebbelsów oraz dwa listy (pisane przez Josepha i Magdę Goebbels, gdy przebywali w bunkrze) – przez co opisana historia staje się czytelnikowi jeszcze bliższa.


Joseph Goebbels z córkami Helgą, Hildegard, Hedwig, Holdine i Heidrun oraz synem Helmutem. Imiona dzieci zaczynały się na literę "H" na cześć Hitlera.


Hitler ze swoją ulubienicą Helgą Goebbels, córką ministra propagandy Rzeszy

Litery w publikacji są duże, a rozdziały krótkie, napisane i kończone w taki sposób, że natychmiast pragniemy poznać kolejne, dlatego książkę czyta się bardzo szybko. Chwilami miałam wątpliwości, czy zastosowany język (doskonała składnia zdań, niektóre przemyślenia) właściwy jest dla 12-letniej dziewczynki, jednak nie zmienia to faktu, iż lektura była dla mnie naprawdę interesująca. Poznałam epizody dotyczące życia Hitlera oraz jego współpracowników o których wcześniej nie słyszałam, i wraz z Helgą spędziłam ostatnie dni jej życia w bunkrze kanclerza Rzeszy. Jest to książka o której nieprędko zapomnę i której lekturę szczerze polecam.


A Wy? Czytaliście tę publikację? A może polecicie mi inną, podobną książkę, dzięki której mogłabym zagłębić się nieco w historię?  

wtorek, 6 czerwca 2017

Najlepsze czerwcowe premiery książkowe - część 2

Jak zauważyliście w tytule posta zapraszam Was dziś na drugą część najlepszych premier czerwca, wybranych przeze mnie. :) Myślę, że większość z Was znajdzie tu coś dla siebie. Będzie obyczajowo, kryminalnie, ale znajdziecie tu także thriller i młodzieżówkę. A zaczniemy od nowości wydawnictwa Szara Godzina, które pokochałam wraz z pierwszymi pochłoniętymi przeze mnie lekturami Anny Sakowicz i Iwony Banach.

Otóż... 14.06 za sprawą Szarej Godziny na półkach księgarskich pojawić ma się książka Doroty Schrammek pt. "W słońcu i we mgle". Pani Dorota to jedna z tych autorek, których powieści ciekawią mnie od dłuższego czasu, ale jeszcze nie miałam przyjemności się z żadną z nich zapoznać. Oto najnowsza.


"Niepozorny hotelik w centrum Wałcza, trzy przyjezdne kobiety i właścicielka obiektu – sceneria iście filmowa, jednak daleka od ideału. Za bohaterkami ciągnie się przeszłość, która prześladuje je na każdym kroku. Dlaczego Bożena ma wiecznie zaciśnięte usta i tworzy szczegółowy plan każdego dnia? Co jest przyczyną tego, że Natalia nie chce rozmawiać z mężem, a w nocnej szafce skrywa pozew rozwodowy? Z jakiego powodu Majka usiłuje popełnić samobójstwo? I w końcu Alicja – skąd wie o sekretach pozostałej trójki? Jakie tajemnice kryją się za hotelowymi drzwiami?"

Ostatnio w cyklu Polscy autorzy polecają przesympatyczna pisarka, której twórczość coraz bardziej mnie ciekawi, Dorota Gąsiorowska, polecała książki Katarzyny Enerlich. Coraz więcej słyszę o fenomenie tej autorki dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok jej najnowszego dzieła pt. "Wiatr od jezior", które pojawić ma się w księgarniach za sprawą wydawnictwa MG również 14.06.


"Rok 1922. Większość mieszkańców Zełwąg w pobliżu Mikołajek, stanowiących niezwykle zżytą społeczność, staje się Mormonami.
Rok 1998. W podmrągowskich lasach ktoś podpala na kamieniach ofiarnych zabite zwierzęta. Anna Sołowiecka, dziennikarka „Głosu Mrągowa” chce dociec, kim jest sprawca i w jakim celu to robi. Jednocześnie próbuje rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci swojej przyjaciółki, mimo iż policja przyjęła wersję samobójstwa. Ma przeczucie, że obie sprawy coś łączy.
W mieście pojawia się czarnoskóry Bernard Mulunda Mayingo Bajohr. Spotkanie z nim prowadzi do odtworzenia przedwojennej historii Zełwąg. Fakty zaczynają się ze sobą splatać. Niespodziewanie jednak dziennikarska dociekliwość staje się śmiertelnie niebezpieczna."

Tego samego dnia (14.06) za sprawą wydawnictwa W.A.B. mamy cieszyć się historią kryminalną pt. "Tu się nie zabija", będącą debiutem Anny Bińkowskiej. Przyznam, że jestem bardzo jej ciekawa, gdyż opis brzmi intrygująco. 


"Morderstwo w samym sercu zabytkowego kampusu? Tego jeszcze nie było!
Młoda sierżant Iga Mirska nie ma lekko: w pierwszym dniu nowej pracy przydzielono ją do arcytrudnego śledztwa. Brutalne morderstwo profesora Zawistowskiego wstrząsnęło naukowym światkiem, bo przecież na uniwersytecie się nie zabija. W dodatku każdy ze współpracowników ofiary ukrywa swoje mroczne sekrety... Czy Mirskiej uda się przeciąć ten gordyjski węzeł kłamstw i niedomówień i udowodnić nowemu szefowi, że nadaje się do pracy w wydziale kryminalnym?"
Także 14.06. wydawnictwo Otwarte ma stać się sprawcą wspaniałej uczty czytelniczej dla spragnionych nieco mocniejszych wrażeń. "Lokatorka" to książka, która ostatnio pojawia się w zapowiedziach czerwcowych w wielu miejscach zrzeszających czytelników w sieci.


"Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia.
Emma już nie mieszka przy Folger Street 1, na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: kolor włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne do porządkowania życiowego chaosu. Kobiety łączy coś jeszcze – enigmatyczna więź z właścicielem apartamentu. Jednak po pewnym czasie obok pożądania pojawia się niepewność i niepokój. Co różni Emmę i Jane? Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak."
Kolejną, wypatrzoną przeze mnie pozycją jest publikacja kierowana głównie do młodzieży. Mimo, iż należę już do nieco starszej młodzieży trudno mi przejść obojętnie obok książki, której historia ma przedstawiać przygody "Harry'ego Pottera w spódnicy". ;) Zwłaszcza, że już sama okładka kusi piekielnie. "Kroniki Jaaru. Księga luster" Adama Fabera zagościć mają w księgarniach 14.06 dzięki wydawnictwu Czwarta Strona. 


"Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander!
Kate jest typową nastolatką. Mieszka u swojej ciotki w Londynie i wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia staje na progu tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Dziewczyna rzuca miłosny urok na przystojnego Jonathana, lecz czar skutkuje zupełnie inaczej, niż by tego oczekiwała. Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia.
Fion jest ferem, baśniową istotą. Jego stosunki z ojcem są coraz gorsze, więc w akcie buntu opuszcza dom, by odnaleźć przypisaną mu czarownicę. Wpada w ręce niebezpiecznej nimfy Erato i przez swoją naiwność wprowadza do świata magii wielki zamęt.
Tymczasem w Londynie ciotka dowiaduje się, że ze sklepu pani Selene zniknął magiczny kamień o potężnej mocy. Czy uda się go odnaleźć? Jak Kate, początkująca wiedźma, poradzi sobie w świecie Jaaru, mając u boku ekscentryczne fery i wyniosłego jednorożca? I co tak naprawdę skrywa plan nikczemnej Erato?"

Ostatnią książką o jakiej dziś Wam napiszę jest dzieło "Woda, która niesie ciszę"Brittainy C. Cherry, która 21.06. zapełnić ma półki księgarń w całej Polsce za sprawą wydawnictwa Filia.


"Ulotne chwile. Nasze życie jest tylko ich sumą. Niektóre są bolesne, pełne cierpienia. Inne piękne, pełne nadziei i przyszłych obietnic.
Miałam w życiu wiele ważnych, zmieniających, stawiających przede mną wyzwania chwil. Momentów, które przerażały i pochłaniały. Jednak największe z nich – najbardziej wzruszające i chwytające za serce – dotyczyły jego.
Miałam dziesięć lat, gdy straciłam głos. Skradziono dużą część mnie, a jedyną osobą, która naprawdę mnie słyszała, był Brooks Griffin. Stanowił światło moich mrocznych dni, był obietnicą jutra, dopóki jego samego nie spotkała tragedia. Dramat, który zatopił go w morzu wspomnień.
Oto historia chłopaka i dziewczyny, którzy kochali siebie nawzajem, ale nie kochali samych siebie. Opowieść o życiu i śmierci. O miłości i niedotrzymanych obietnicach. O chwilach."

I jak spodobały Wam się moje wybory? Czekacie na któreś z tych tytułów? Może jakieś z nich właśnie dzięki temu wpisowi Was zaintrygowały? A może czekacie na tytuły o których ja nie wspomniałam? Koniecznie podzielcie się ze mną swoimi czytelniczymi typami. :))

niedziela, 4 czerwca 2017

Najbardziej wyczekiwane przeze mnie premiery czerwca 2017

Czas najwyższy przedstawić Wam tytuły, które najbardziej zaciekawiły mnie, gdy przeglądałam książkowe premiery czerwca 2017 r. Jest ich sporo, więc aby spokojnie zapoznać Was z moimi wyborami, rozbiję temat na dwa posty. Zatem... startujemy.

Premiera, której wyczekuję od dłuższego czasu, miała miejsce 1.06., a mowa tu o zmienionym i poprawionym zbiorze opowiadań i humoresek Anny Sakowicz "Żółta tabletka plus", której wydaniem zajęła się Szara Godzina. Annę Sakowicz pokochałam od pierwszej jej przeczytanej książki, a mianowicie "Już nie uciekam". Tutaj możecie przeczytać jej recenzję.


"Żółta tabletka plus to zbiór kilkunastu opowiadań, w których dominuje czarny humor, groteska i absurd doprawione odrobiną surrealizmu i purnonsensu. Humoreski stają się doskonałym antidotum na nudę i zły humor. Łączą różne konwencje, zawierają aluzje literackie. Bohaterami zbioru są nietypowe postaci: zmutowany lis telepata, śmierć ze średniowiecznego dialogu, laleczka voodoo, anioł, samobójczyni czy redaktor na głodzie, których losy pobudzają do refleksji na temat ludzkiej natury. Koniecznie przechowywać w domowej biblioteczce!"

08.06. za sprawą wydawnictwa Prószyński i S-ka na półkach księgarskich ma się pojawić najnowsza książka Diane Chamberlain pt. "Światło nie może zgasnąć". Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki, ale koniecznie będę musiała nadrobić zaległości, gdy tylko trafi się taka okazja. Mam przeczucie, że pozycje pisarki przypadną mi do gustu.


"Czy warto strzec tajemnic za wszelką cenę?
Czy zemsta przynosi ulgę?
Czy można wybaczyć zdradę?
Doktor Olivia Simon kończy właśnie dyżur na pogotowiu. Mąż czeka na nią ze świąteczną kolacją. Od miesięcy między nimi się nie układa. Ona stara się ratować swoje małżeństwo, ale Paul nie ukrywa swojej fascynacji artystką Annie O'Neill. Olivię zatrzymuje jednak w pracy nagły przypadek. Kobieta postrzelona w klatkę piersiową, w której lekarka rozpoznaje piękną Annie O'Neill. Stan rannej jest krytyczny, dlatego Olivia decyduje się na natychmiastową operację. Mimo to Annie umiera.
Czy Olivia zrobiła wszystko, by ją uratować? To pytanie zadaje jej Paul, obsesyjnie zakochany w Annie. O to zapyta ją także Alec O'Neill, który widział w Annie idealną żonę i matkę. A czy sama Olivia pewna jest odpowiedzi? Stara się podążać śladami swojej rywalki, by fascynację swojego męża. Annie dopiero po śmierci pozwala bliskim zrozumieć, jaka była naprawdę. Poznają jej pilnie strzeżone tajemnice, które odmienią ich życie na zawsze."

Nie wiem, czy zwróciliście kiedyś uwagę na fakt, że wydawcy lubią robić swoim czytelnikom niespodzianki wydając moc wspaniałych tytułów w kolejnych miesiącach dokładnie tego samego dnia. W czerwcu będzie to 14-sty i większość książek o których pragnę Wam napisać, właśnie tego dnia ma znaleźć się na rynku.
Pierwsza z tych pozycji to "Córka wiatrów" Magdaleny Kordel (jednej z moich ulubionych pisarek), wydana przez wydawnictwo Znak i będąca pierwszym tomem cyklu "Wilczy dwór". Na blogu opisywałam już trzy książki Magdy, a mianowicie: "Wymarzony dom" (link do recenzji), "Anioł do wynajęcia" oraz "Sezon na cuda". Opisując swoje wrażenia z BookAThonu 2015 napisałam też kilka zdań na temat "Uroczyska" pisarki. 
Jeśli chcecie zajrzeć do recenzji tych książek – klikajcie w linki. Tymczasem tutaj zapraszam na informacje o najnowszym dziele twórczyni. 


Ja już mam tę pozycję na półce i lada dzień wezmę się za jej lekturę. :D


"Życie Konstancji już raz legło w gruzach. Dzięki własnej sile i determinacji stanęła na nogach. Jest panią dużego majątku, ale trzyma się na uboczu, wiedzie spokojne, choć samotne życie. Jej powiernicą jest stara ochmistrzyni Pelasia.
Kiedy po wielu latach do jej dworu przyjeżdża Jan, Konstancja jest przekonana, że stoi za tym coś więcej niż chęć spotkania się z dawną miłością. Z niezwykłą siłą wracają wspomnienia i uśpione uczucia: rozpacz po śmierci męża, powstanie listopadowe, rozstanie z najlepszą przyjaciółką. Wizyta Jana sprawia, że Konstancja zaczyna inaczej patrzeć na otaczający ją świat i ludzi, dostrzega sprawy, które dotąd umykały jej uwadze. A to dopiero początek zmian. Co musi się stać, by jej życie wróciło do dawnego rytmu?
Pierwszy tom nowej serii "Wilczy dwór" Magdaleny Kordel to wciągająca opowieść o długo skrywanych tajemnicach, a także o sile więzi, magii wspomnień i meandrach uczuć. Dzięki niej przeniesiesz się do świata ponadczasowych emocji."

Kolejnym tytułem, który wydany zostanie 14.06. jest "Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki" autorstwa Colsona Whiteheada, która w księgarniach pojawić ma się za sprawą wydawnictwa Albatros. Książka ta została uhonorowana nagrodą Pulitzera 2017 oraz National Book Award, jest zdobywczynią Goodreads Choice Award w kategorii "historical fiction". Ponad to jest ulubioną powieścią Baracka Obamy. Ogromnie się cieszę, gdyż dzięki pani Kasi z wydawnictwa Albatros – ma trafić ona w moje ręce. 


"Cora jest niewolnicą w trzecim pokoleniu na plantacji bawełny w stanie Georgia. Jej życie nie jest łatwe, a będzie jeszcze gorzej, bo lada moment z dziecka stanie się kobietą. Kiedy Ceasar, najnowszy nabytek z Wirginii, opowiada jej o podziemnej kolei, oboje decydują się zaryzykować ucieczkę. Po piętach depcze im pościg, a schwytanie oznacza los gorszy od śmierci.
Tytułowa kolej podziemna to określenie stworzonej przez abolicjonistów sieci przerzutowej zbiegłych czarnych niewolników z południowych stanów Ameryki głównie na północ do Kanady, a także do Meksyku. Na ten skomplikowany system ucieczkowy składały się drogi, tunele, szlaki, bezpieczne kryjówki, przewodnicy, organizacje i społeczności. Nazewnictwo kolejowe tworzyło tajny kod, jakim posługiwali się uciekinierzy i abolicjoniści. Do sekretnego języka dochodził też system tajnych znaków graficznych.
Whitehead odsłania przed czytelnikami tajniki systemu przerzutowo ratunkowego dla zbiegłych niewolników, odtwarzając precyzyjnie misterną konstrukcję systemu i przerzutowe szlaki. Niezwykle wiarygodnie oddaje też opresję niewolniczego życia, codzienny znój, strach, pragnienie wydostania się na wolność."
Jeśli macie chęć poznać inne zapowiedzi wydawnictwa Albatros koniecznie zajrzyjcie tutaj.

Kolejną książką, którą bardzo chciałabym przeczytać, a jednocześnie na myśl o niej ciarki występują na moim ciele jest pozycja, która pojawić ma się na rynku również 14.06 za sprawą Wydawnictwa Kobiece. Mowa tu o książce Amandy Prowse pt. "Trzy i pół sekundy".
Ogromnie jestem ciekawa tej pozycji. A skąd ciarki? Jestem mamą 3-latki i pewnie bardzo będę angażowała się w treść książki, silnie przeżywając uczucia bohaterów. Znów odzywa się mój czytelniczy masochizm. ;)


"Grace i Tom Penderford to zgodne i szczęśliwe małżeństwo, które mieszka w sielankowym domu na angielskiej prowincji, wychowując córeczkę Chloe. Mała dziewczynka jest ich oczkiem w głowie.
Wkrótce po trzecich urodzinach Chloe świat rodziny legnie w gruzach. Dziecko zapada nagle na sepsę, która na zawsze rozbija szczęśliwą rodzinę, odbierając rodzicom ukochaną córeczkę. Co trzy i pół sekundy podstępna choroba zabija jednego człowieka na świecie.
Stojąc w obliczu niewyobrażalnej tragedii, Grace i Tom muszą nauczyć się radzić sobie z cierpieniem. Obydwoje za wszelką cenę będą starać się ocalić swoje serca i walczyć o wspólną przyszłość."

Ostatnią książką o której dziś Wam napiszę jest pozycja, która zaintrygowała mnie głównie poprzez ilość zdobytych w przeróżnych konkursach nagród. Przed Wami... "Nic takiego. Złe wieści. Jakaś nadzieja" Edwarda St Aubyn stanowiąca pierwszy tom cyklu "Patrick Melrose", a w księgarniach pojawić ma się za sprawą wydawnictwa W.A.B. Z tego co zaobserwowałam na portalu lubimy czytać jest pierwszą książką autora przetłumaczoną na język polski.

"Połączenie wykwintnej prozy, błyskotliwej satyry społecznej i opisów szokującego okrucieństwa. Oto świat angielskiej arystokracji, pełen zbytku i ogromnej pustki, olśniewającego piękna i niewypowiedzianej ohydy, ujmującego wdzięku i skrywanej nienawiści. Tocząca się w Londynie, Nowym Jorku i na francuskim wybrzeżu historia Patricka Melrose'a i jego relacji z despotycznym ojcem to bogata i świetnie skonstruowana przypowieść o bezbronności dzieci, ciężarze rodzicielstwa i koszmarze wspomnień, od których nie sposób się uwolnić.
Informacje o nagrodach:
1992 Betty Trask Award dla Never Mind,
1998 finał Guardian Fiction Prize dla On the Edge,
2006 finał Man Booker Prize dla Mother's Milk,
2007 Prix Femina Etranger dla Mother's Milk,
2007 South Bank Show dla Mother's Milk,
2014 Bollinger Everyman Wodehouse Prize dla Lost for Words."

Czy Wy również czekacie na któreś z tych pozycji? Jeśli kręcą Was inne tytuły – koniecznie dajcie znać. Ja tymczasem o pozostałych, frapujących mnie książkach, napiszę w kolejnym poście, który pojawi się tu lada dzień. 

Mam Dzień Dziecka - czyli stosikowo.

W maju czekałam na kilka premier książkowych, które miały do mnie przyjść, ale (prawdopodobnie ze względu na Warszawskie Targi Książki) nieco się opóźniły. Było mi smutno, lecz do wyczekiwanych tytułów doszły kolejne i dzięki temu oraz dzięki wspaniałym wydawcom teraz mam swój Dzień Dziecka. :)
Oto skarby, które ostatnio trafiły w moje ręce.

Cudooowny prezent od wydawnictwa





Jak zobaczyłam wielką "torbę pełną historii" skakałam z radości. Do tego książka, którą tak bardzo chciałam przeczytać, zakładki i czekoladki z logo Bellona. Wspaniały upominek.
Pani Ewo – ogrooomnie dziękuję.
Po książkę sięgnęłam natychmiast, żeby przeczytać choć kawałek i... kilka godzin później zakończyłam czytanie. Wkrótce możecie spodziewać się jej recenzji.

Pani Kasia (ogromnie dziękuję, Pani Kasiu) z wydawnictwa  


przesłała mi dzieło Magdaleny Kordel "Córka wiatrów", będącą I tomem z serii "Wilczy dwór" oraz książeczkę zawierającą piękne fotografie i wywiad z autorką. Jestem ogromnie szczęśliwa, bo Magdalena Kordel to jedna z moich ulubionych polskich pisarek, o czym powtarzam niemal do znudzenia. ;)



Dwie kolejne pozycje to thrillery psychologiczne. "Najmroczniejszy sekret" Alex Marwood od Wydawnictwa  


I tu serdeczności przesyłam przesympatycznej, opiekującej się blogerami Pani Kasi. :)


Kolejna z nich to "Dziecko ognia" S.K. Tremayne, za którą ogromnie dziękuję działowi promocji (buuu... nie wiem, komu konkretnie) z wydawnictwa 


Jak pisałam we wcześniejszym poście - ostatnio dotarł też do mnie mój cudowny patronat "Łąki kwitnące purpurą" Edyty Świętek oraz "Niebo pod Śnieżką" Joanny Sykat (egzemplarze recenzenckie i konkursowe, więc możecie spodziewać się, że wkrótce będziecie mogli o nie powalczyć) z wydawnictwa  



Jak wspomniałam - "Czekoladowy tort z Hitlerem" już pochłonęłam. A tak oto prezentują się książki, którymi w najbliższych dniach będę się raczyła. :))


Które publikacje z tego stosiku mieliście już przyjemność przeczytać? Jak je oceniacie? Napiszcie też na które recenzje będziecie oczekiwać najbardziej?