środa, 2 sierpnia 2017

2 sierpnia 2017r. - wysyp cudownych książek! Którym premierom czytelniczym najtrudniej będzie mi się oprzeć?

Co tam dziś u Was słychać? Gorąco? To teraz będzie jeszcze goręcej, albowiem dziś (02.08.2017r.) rynek księgarski ponownie zalać ma masa wspaniałych tytułów. Spośród nich wybrałam premiery, obok których nie mogłabym przejść obojętnie. Zapraszam!

Na początek zachęcam Was do sięgnięcia po książkę Anety Krasińskiej pt. "W sieci uczuć", która pojawić ma się na rynku za sprawą wydawnictwa Videograf i którą objęłam swoim patronatem medialnym (duma mnie rozpiera, że ho ho :D ).


"Kamila stara się być pilną studentką, idealną córką i doskonałą pracownicą, jednak umiejętne pogodzenie tych wszystkich obowiązków wymaga ogromu poświęcenia i w efekcie graniczy z cudem. Gdy do tego dochodzi jeszcze niespełniona, a może nieuświadomiona miłość z czasów studenckich, dziewczyna zaczyna się gubić w sieci własnych uczuć. Przypadek sprawia, że na jej drodze staje kolejny mężczyzna, ale ten związek szybko okazuje się toksyczny. Wbrew naciskom matki Kamila odważnie stawia swoje życie na głowie i pakuje walizki, chcąc poszukać swojego szczęścia zagranicą. W Berlinie musi się zmierzyć nie tylko z nowymi obowiązkami w pracy, wielokulturowym społeczeństwem, ale również odnaleźć się w obcym kraju, gdzie tak trudno trafić na kogoś życzliwego. Kiedy wreszcie wydaje się, że pokonała już wszystkie schody w drodze na szczyt, zjawia się Tomasz i uświadamia jej, jak bardzo jej dotychczasowe życie było puste..."

Kolejną książką, po jaką z pewnością sięgnę jest "Dziewczyna z Brooklynu" Guillaume Musso, która za sprawą Pani Kasi z wydawnictwa Albatros dokładnie wczoraj trafiła w moje ręce. Jestem ogromnie jej ciekawa, bo o Musso słyszałam mnóstwo, ale nie miałam jeszcze przyjemności poznać jego dzieł.

"Raphael jest wziętym pisarzem. Od kilku miesięcy spotyka się z Anną, która pracuje jako stażystka na pogotowiu w paryskim szpitalu, gdzie oboje się poznali. Podczas romantycznej podróży na Lazurowe Wybrzeże Raphael, którego męczy tajemniczość Anny, przypiera ją do muru pytaniami o jej przeszłość. Po burzliwej kłótni dziewczyna opuszcza ukochanego i wraca do Paryża. Raphael jedzie za nią. Na miejscu okazuje się, że dziewczyna znikła. Raphael wraz z najbliższym przyjacielem, emerytowanym inspektorem policji, zaczyna jej szukać. Poszukiwania okazują się dużo bardziej skomplikowane, niż obaj początkowo myśleli. W wyniku prywatnego dochodzenia wychodzi na jaw, że Anna nie jest wcale tą osobą, za którą się podawała. Kobieta znalazła się w wielkim niebezpieczeństwie z powodu swojego udziału w nierozwiązanej sprawie sprzed dziesięciu lat."

Twórczość kolejnej autorki pokochałam za sprawą książki „Zanim się pojawiłeś”, którą uznałam za jedną z najlepszych przeczytanych w poprzednim roku pozycji. Niedawno moje serce podbiła „Dziewczyna którą kochałeś”. Nie mogłabym pominąć zatem najnowszej książki Jojo Moyes pt. „We wspólnym rytmie”, którą dzięki wydawnictwu Znak mogę się od wczoraj cieszyć. :D


"Dobry jeździec wie, że ma tylko jedną szansę, aby zaskarbić sobie szacunek konia. Wie też, że przez jeden wybuch gniewu może na zawsze stracić jego zaufanie. Konia można bowiem skrzywdzić tylko raz. Potem latami odbudowuje się zerwaną relację. Z ludźmi bywa podobnie…

Świat Natashy rozsypał się wraz z odejściem męża. Gniew i zraniona duma popchnęły ją do zrobienia rzeczy, których potem żałowała. Gdy człowiek traci kogoś bliskiego, nie zawsze zachowuje się rozsądnie. Natasha zamknęła się w swojej samotności, postawiła na niezależność i karierę. Kiedy decyduje się pomóc spotkanej w podejrzanych okolicznościach Sarze, nie przypuszcza, że ta „dziewczynka znikąd” odkryje przed nią życie na nowo.
Co się stanie, gdy Natasha zaryzykuje wszystko dla dziewczynki, której nawet nie zna i nie rozumie? Czego można się nauczyć od osoby, która kocha bardziej konie niż ludzi?
We wspólnym rytmie to opowieść o kobiecie, która nie dopuszcza do siebie myśli, że mogłaby znów być kochana, i o dziewczynie, która jest gotowa kłamać i kraść dla kogoś, kogo kocha.
'Miłość istnieje w tym, co się robi, w małych i dużych gestach. To, że się o niej nie mówi, nie oznacza, że jej nie ma.'"

Dwóch kolejnych książek nie mam w swojej biblioteczce, ale gdybym miała taką możliwość – sięgnęłabym po nie bez zastanowienia. Pierwsza z nich, która ukazać ma się dziś w księgarniach za sprawą wydawnictwa Znak (hm... znowu Znak ;D ) to pozycja „Dzikie łabędzie” Jung Han. Władze Chin zakazały jej wydawania, za to przetłumaczona została na 37 języków i na całym świecie sprzedano już ponad 13 milionów jej egzemplarzy.



"Przejmująca opowieść o trzech pokoleniach jednej rodziny, której doświadczenia tworzą niezwykły obraz przemian, jakie dokonały się w Chinach.
Babka autorki zgodnie ze starą tradycją miała zabandażowane stopy, a rodzice przeznaczyli ją na konkubinę generała.
Matka stała się zaangażowaną komunistką walczącą o nowe Chiny. Jednak gdy razem z mężem zaczęli dostrzegać okrucieństwo Mao, oboje doświadczyli bezwzględnych prześladowań podczas Rewolucji Kulturalnej, byli torturowani i zostali zesłani do obozów pracy.
Mała Jung dorastała jako Pionierka z Czerwoną Książeczką pod pachą, ale jako młoda kobieta zdecydowała się skorzystać z cudem nadarzającej się okazji i opuścić swój kraj na zawsze. Mieszkając w Londynie, napisała książkę, która pozwoliła zrozumieć światu, czym tak naprawdę są współczesne Chiny."

Ze względu na przeczytaną przeze mnie pozycję Mii Sheridan „Bez słów” nie mogłam nie zwrócić uwagi na jej najnowszą książkę, której wydania podjęło się wydawnictwo Otwarte, a tytuł brzmi „Bez uczuć”.



"Nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Ciężko zraniony staje się wyrachowany i skupia się na swoim biznesie i na zemście. Bo miłość wcale nie jest cierpliwa ani łaskawa.
Życie Lydii wyglądało kiedyś zupełnie inaczej – była bogata, bezpieczna i kochana. Teraz fortuna się od niej odwróciła. Rodzinna firma znalazła się na skraju bankructwa, lecz Lydia zrobi wszytko, by ją uratować. Gdy na jaw stopniowo wychodzą tajemnice jej bliskich, dziewczyna odkrywa, że niebezpieczeństwo może grozić także jej. Nie przypuszcza jednak, że największy cios padnie z najmniej spodziewanej strony...
Czy w sercach Lydii i Brogana na nowo zakwitnie miłość, chociaż wybrali życie bez uczuć?"

I jak podoba Wam się moje zestawienie? Czy Wy również sięgniecie po któreś z tych książek? A może jakaś inna, fantastyczna pozycja pojawić ma się dziś na rynku wydawniczym, a ja przegapiłam jej premierę?