sobota, 8 lipca 2017

"Kolej podziemna" Colsona Whiteheada - zdobywczyni Nagrody Pulitzera 2017

Kiedy trafiła mi się możliwość przeczytania i zrecenzowania książki "Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki." Colsona Whiteheada, która: otrzymała Nagrodę Pulitzera 2017, stała się bestsellerem "New York Timesa", znalazła się we wszystkich najważniejszych zestawieniach literackich podsumowujących 2016 rok i jest ulubioną książką Baraka Obamy – musiałam skorzystać z okazji i po nią sięgnąć.



Opis książki pochodzący z okładki

"Cora jest niewolnicą na plantacji bawełny w stanie Georgia. Jej i tak niełatwe życie wkrótce ma zamienić się w koszmar. Kiedy więc Caesar, najnowszy nabytek plantatora, opowiada jej o 'kolei podziemnej', oboje ryzykują ucieczkę. Po piętach depcze im pościg, a schwytanie oznacza los gorszy od śmierci...
Colson Whitehead odsłania przed czytelnikami tajniki systemu przerzutowo – ratunkowego dla zbiegłych niewolników, odtwarzając jego konstrukcję i szlaki ucieczkowe. Ale w jego powieści ten organizacyjny majstersztyk, pozwalający czarnoskórym zbiegom odnaleźć wolność na północy, zyskuje także metaforyczny wymiar.
Cora niczym mityczny Odyseusz lub Swiftowski Guliwer przemierza kolejne stany Ameryki, z których każdy przeraża i zadziwia ją bardziej niż poprzedni. Poszukuje bezpiecznej przyszłości, ale też rozprawia się z przeszłością, która wciąż jest dla niej więzieniem. Poznając samą siebie, dowiaduje się sporo o ludzkości jako takiej."

Moje odczucia po lekturze książki

Może zacznę banalnie, ale nie mogłabym nie zwrócić uwagi na cudowną okładkę "Kolei podziemnej...". Oprawa jest twarda, płócienna (wielokrotnie wodziłam po niej palcami rozmyślając nad przeczytaną treścią). Nie ma na niej wielu obrazków, nie jest przeładowana. Znajdują się na niej: tytuł dzieła, nazwisko autora i prowadzące z jednych w inne miejsca torów kolejowych. Gdy się im przyjrzymy – ujrzymy niewolnika oraz łowcę. Okładka doskonale oddaje treść książki. Po otwarciu publikacji widzimy powtarzające się motywy łowcy i niewolnika, a pośród nich tekst tak wiele razy powtarzany na jej stronach, ukazujący metaforyczny wymiar "Kolei podziemnej".


Katarzyna Surmiak – Domańska (reporterka "Gazety Wyborczej" i autorka książki "Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość) doskonale opisała "Kolej podziemną..."

"Whitehead napisał thriller o bezradności człowieka wobec zła usankcjonowanego przez prawo, kulturę i religię.
Wszystko tu jest wymyślone i wydarzyło się naprawdę."

Treść książki wielokrotnie mną wstrząsnęła. Ukazuje okrucieństwo, które trudno sobie wyobrazić. Pokazuje nienawiść i bezwzględność jednego człowieka wobec drugiego, która swego czasu była brutalną rzeczywistością. Wojna, prześladowania, niewolnictwo, brutalne traktowanie jednych ludzi przez innych ze względu na kolor skóry, pochodzenie, czy wyznawaną religię – to sprawy, których sensu nigdy nie będę potrafiła pojąć.
Dzieło opowiada historię Cory, która będąc niewolnicą na plantacji bawełny, widząc i doświadczając okrucieństwa ludzi białych wobec kolorowych – postanawia uciec z plantacji wraz z Caesarem, który proponuje jej zbiegnięcie z pomocą ludzi działających w kolei podziemnej. W dniu dezercji do Cory i Caesara dołącza Lovey. Ucieczka dwójki z nich się udaje, jednak czy dotarcie do kolejnego stanu Ameryki będzie oznaczało dla Cory rzeczywistą wolność, czy okaże się tylko pozorną swobodą? Jak wiele stanów zwiedzi Cora uciekając przed łowcami niewolników i żądnym zemsty na niej plantatorze, co ją spotka i czy w końcu zyska upragnioną wolność? Aby się tego dowiedzieć – koniecznie musicie przeczytać tę powieść, której autor (w moim mniemaniu) w każdym calu zasłużył na przyznaną mu za to dzieło Nagrodę Pulitzera oraz wszystkie inne wyróżnienia.
Autor przedstawia nie tylko historię Cory, Caesara, matki dziewczyny Mabel, ale także innych niewolników (np. Loveya, Jaspera, Royala), osób współpracujących z koleją podziemną – zawiadowców stacji, przewoźników, ludzi pomagających zbiegom (m.in. Sama, Martina i Ethel) oraz osób stojących po drugiej stronie - regulatorów, łowców niewolników (Ridgewaya, Bosemana i pomagającego im chłopca – Homera). W międzyczasie poznać możemy historię "hien cmentarnych" i ich działalności, o której nieprędko zapomnimy. Cora (główna bohaterka) niejednokrotnie palmę pierwszeństwa oddaje innym osobom – dzięki czemu poznać możemy ich historie, punkty widzenia i uczucia.
Język powieści jest przystępny i doskonale dopracowany. Mimo to nie potrafiłabym pochłonąć jej w jeden wieczór. Wiele opisanych historii wstrząsnęło mną do tego stopnia, iż musiałam przerywać czytanie, by odetchnąć, oderwać się od lektury, by dopiero po jakimś czasie i bez towarzyszącego mi nadmiaru trudnych emocji – wrócić do jej kontynuacji.
Podobnie jak wojny, niewolnictwo prowadzi ludzi do rozmaitych, nieprzewidzianych zachowań. Jednych stać na współczucie dla drugiego człowieka, jego ból odczuwa niemal na własnej skórze. W innych rodzi się obojętność lub wzmaga agresja – człowiek ciemiężony zaczyna znęcać się nad słabszymi, inny - zdradza kogoś (jego działalność, zamiary) skazując go na śmierć, po to tylko by samemu zyskać niewielkie przywileje.

"Biali cię sponiewierają, ale czasem kolorowi też."

Nie wszyscy niewolnicy wspierają się solidarnie. Jedni niszczą drugich, żeby zdobyć skrawek ziemi dla siebie, gwałcą kobiety ze swego rodu, okradają, okaleczają i mordują się nawzajem. Tak samo dzieje się wśród białych: dziecko zdradza rodziców, iż przechowują zbiegów, gdyż czuje się zazdrosne o ich uwagę, sąsiad zdradza sąsiada.

"Ludzie sami z siebie są dobrzy, a potem świat czyni ich podłymi."

To w większości smutna i przejmująca, jedynie czasem budząca nadzieję, ale w każdym calu ogromnie wartościowa lektura. Mam wrażenie, że ile bym Wam o niej nie napisała, jakich kwestii bym nie poruszyła – nie będę w stanie oddać całej jej istoty i ważności, dlatego sami powinniście sięgnąć po tę książkę.



A Wy czytaliście już powieść "Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki"? A może macie ją w planach? Jeśli czytaliście inną, godną uwagi książkę, która zdobyła Nagrodę Pulitzera koniecznie o niej napiszcie. :)