piątek, 1 września 2017

Najlepsze premiery czytelnicze września 2017 - część 1

Czas leci nieubłaganie. Wakacje się skończyły i przyszła pora zapędzić dzieci do szkolnych ławek. Może będzie to dobra okazja, aby poczytać nieco więcej? Ogromny problem miałam z wyborem najlepszych nowości czytelniczych września, albowiem wydawnictwa postanowiły zalać rynek mnóstwem cudownych premier. Z bólem serca odrzucałam książki spośród upatrzonych, aby nie było ich zbyt wiele. Udało mi się ich liczbę ograniczyć do czternastu. Tak, wiem, to dużo, ale i tak wpadło mi w oczy znacznie więcej perełek, więc cieszcie się, że to tylko 14 nowości. ;)
Dziś zapraszam Was na pierwszą część najlepszych zapowiedzi czytelniczych.

Mój spis rozpocznę od zaprezentowania książki jednego z moich ukochanych wydawnictw – wydawnictwa Szara Godzina. Otóż... 04.09 ukazać ma się "Dwór w Czartorowiczach" Moniki Rzepieli, stanowiący 1 tom cyklu "Saga Polska". Zapowiada się naprawdę ciekawie. Zobaczcie sami...


Panny Ewa Jabłońska i Iga Branicka wychowały się we dworze w Czartorowiczach, od pokoleń należącym do rodziny Jabłońskich. Pomimo że sporo je różni, są ze sobą zaprzyjaźnione. Obie się zakochują. Splot wydarzeń doprowadzi je do konieczności dokonania trudnych wyborów. Co powinny uczynić, by spełniły się panieńskie marzenia? Nostalgiczna, barwna i lekko napisana historia miłosna, rozgrywająca się po upadku powstania styczniowego na dalekim Podolu, w czasach i miejscach, których nie ma, ale które rzewnie wspominamy. Dwór w Czartorowiczach ukazuje losy mieszkańców od urodzenia aż po grób, towarzysząc im w salonie i w kuchni, w alkowie i w ogrodzie, przy ołtarzu i nad mogiłą.”

06.09 za sprawą wydawnictwa Filia pojawić ma się na rynku „Metoda na wnuczkę”, kolejna książka Marty Obuch, znanej ze swoich komedii kryminalnych. Wyznam Wam, iż pozycja ta znajduje się już na mojej półce. Przeczytałam ponad sto stron i gorąco ją polecam. Marta Obuch wyróżnia się lekkim piórem i ogromnym poczuciem humoru. Już teraz wiem, że z całą pewnością sięgnę po jej inne tytuły.


"Adam Gryziewicz spotyka kobietę swych marzeń, ale zostaje przez nią źle zrozumiany i nagle z dentysty musi przeistoczyć się w romantycznego artystę malarza. Sprawa jest trudna, ponieważ powinien dysponować pracownią, na dodatek zobowiązał się przecież do wykonania portretu, choć nie potrafi rysować.
Jego wybranka, Ewa, to bystra osóbka, która również ma mnóstwo na głowie. Musi odnaleźć złodzieja zaginionego obrazu, uchronić brata przed zawarciem małżeństwa z pewną zołzą, wyswatać nieśmiałą przyjaciółkę i zrobić z niej zmysłową femme fatale, a przede wszystkim chce dać pstryczka w nos zapatrzonemu w siebie pseudoartyście.
Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, kiedy zza grobu odzywa się prababcia Matylda…"


Kojarzycie Ildefonso Falcones i jego bestsellerową „Katedrę w Barcelonie”? Otóż... po 10 latach od jej wydania, 13.09.2017 r., dzięki wydawnictwu Albatros w księgarniach pojawić ma się 2 tom z cyklu „Katedra w Barcelonie” pt. „Dziedzice ziemi”. Zapowiada się przepiękne, grubaśne (880 str.) tomiszcze, więc gdy się o tym dowiedziałam od razu poprosiłam wydawnictwo o ten tytuł.


"Barcelona, XIV wiek. Llor Hugo, osierocony dwunastolatek, którego Arnau Estanyol zdecydował się wziąć pod swoje skrzydła, jest zadowolonym z siebie pracownikiem stoczni. Chłopak otrzymał od losu drugą szansę i marzy o tym, by stać się słynnym wytwórcą statków. Szybko jednak brutalna rzeczywistość uświadomi mu, że droga do sukcesu jest długa i niezwykle żmudna. Na przeszkodzie stanie nastolatkowi zaciekły wróg jego opiekuna. Hugo będzie rozdarty między lojalnością wobec Arnaua a pragnieniem przetrwania w mieście pełnym biedaków. Zmuszony opuścić dom nawiąże znajomość z pewnym Żydem. Wśród hiszpańskich winnic Hugo odnajdzie nową pasję."

Tego samego dnia (13.09) spod skrzydeł wydawnictwa Filia na światło dzienne 'wyfrunąć ma' „Ósmy cud świata” Magdaleny Witkiewicz, której ostatnia książka „Czereśnie zawsze muszą być dwie” (moja opiniacałkowicie skradła moje serce. Przepadam za książkami Magdy, a każda kolejna w moim odczuciu jest lepsza.


"Czy historia sprzed lat, usłyszana przypadkowo na drugim krańcu świata, może wpłynąć na nasze losy?
Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu w Azji, budzi w Annie, trzydziestokilkuletniej singielce, dawno uśpione uczucia.
Kobieta podejmuje decyzję, która na zawsze może zaważyć na życiu kilku osób.
Jednak szczęście, będące pozornie w zasięgu jej ręki, rozsypuje się nagle niczym domek z kart.
Ósmy cud świata to opowieść o tym, że czasami trzeba zbłądzić w ciemnym lesie, by wreszcie znaleźć się na rozświetlonej polanie.
A pierwszy promień słońca można niekiedy znaleźć ukryty w niepozornej, maleńkiej kopercie, zamkniętej w morskiej muszli przywiezionej z wakacji."


Kolejną wyczekiwaną przeze mnie pozycją obyczajową jest „Apteka marzeń” Nataszy Sochy, która na rynku księgarskim pojawić ma się 13.09. za sprawą wyd. Pascal. Mam przeczucie, iż będzie to piękna, smutna i ogromnie wzruszająca pozycja, a ja bardzo takie lubię.


"Człowiekowi wydaje się, że jest odporny na śmierć. Że jest objęty ochroną, chociaż inni przecież umierają. Pędzimy samochodami, skaczemy ze spadochronami, balansujemy na granicy życia, a jednak nigdy nic złego się nie dzieje. Nie patrzymy na śmierć z pokorą, bo przecież nas samych ona nie dotyczy.
Człowiek staje się dorosły nie wtedy, gdy ubrania robią się dla niego za ciasne, ale gdy wyrasta z własnego egoizmu.
Ola i Karolina poznają się w nietypowym miejscu, w nietypowej sytuacji. Dzieli je dziesięć lat różnicy, co w przypadku dziecka i nastolatki jest przepaścią. Znajdują jednak wspólny język i pokazują, że nawet w najgorszych okolicznościach można myśleć o innych. Ola istnieje naprawdę, postać Karoliny łączy w sobie doświadczenia wielu nastolatek, którym życie podstawiło nogę.
Ta historia ma dwa zakończenia – dobre i gorsze, bo tak działa prawo równowagi w przyrodzie.
To opowieść o skrajnych emocjach, potędze matczynej miłości, sile, jaką daje rodzina. O wielkiej aptece z marzeniami, które można dostać bez recepty. I o zwyczajnych, lecz niezwykłych bohaterach, którzy mierzą się z nieustępliwym pytaniem: kto ukradł im zwyczajne życie?"


Przeglądając zapowiedzi czytelnicze trafiłam na książkę „Szamańskie tango” Anety Jadowskiej (zapewne słyszeliście o „Dziewczynie z dzielnicy cudów” i „Akuszerze bogów” tej autorki), która w księgarniach pojawić ma się 13.09. za sprawą wydawnictwa Fabryka Słów. Koniecznie muszę nadrobić znajomość poprzedniej części „Cyklu szamańskiego” i przeczytać obie pozycje z tej serii. Okładki i opisy tych publikacji ogromnie mnie intrygują.


"Być może nie powinien zabierać szesnastoletniej córki na miejsce brutalnej zbrodni, ale czy bez jej wrażliwości na duchy i talentu do wywąchiwania sekretów zdołałby złapać mordercę, zanim ten znów uderzy?
Podwójne morderstwo w szczycie sezonu ogórkowego oznaczało dla Witkaca początek trudnego śledztwa i kłopotów. Jak niewiele wtedy wiedział o tym, co go czekało…
Odkąd został ojcem, w jego życiu, poza nastoletnią córką, zagościła odpowiedzialność, stabilizacja, a nawet regularne posiłki. W pakiecie z nimi dostał: zamieszanie, strach i bezsenne noce.
A jest jeszcze Sęp, nieustanne źródło chaosu. Przedwieczni w Zaświatach, którzy domagają się spłaty długu. I nie mniej przerażająca cicha rewolucja na komisariacie.
Śmierć? Szaleństwo? Emerytura? Witkacy nie ma lekkich wyborów.
Gdy na szali leży nie tylko jego spokój, ale i życie Kurczaczka, Szaman rusza w Tango.
Taniec miłości i śmierci."


Ostatnia pozycja, która mnie zaciekawiła i na rynku znaleźć ma się za sprawą wydawnictwa Znak 13.09 to „Dzikie królestwo”, której autorem jest Simon David Eden. Ten kocur na okładce i opis książki. Sami spójrzcie! :)


"Pozycja obowiązkowa dla fanów „Spirit Animals”.
Zaczęło się od zaginięcia kota. Teraz Drue zaczyna rozumieć, że była to zapowiedź największego konfliktu w historii. Cierpliwość zwierząt się wyczerpała – nie będą spokojnie patrzeć, jak ludzie niszczą Ziemię. Królestwo zwierząt wypowiedziało wojnę ludzkości. Udomowione zwierzęta muszą wybrać: przyłączą się do rebelii czy zechcą ocalić ostatnich ludzi na świecie?
Początkowo Drue chce tylko odnaleźć swojego kota. Jeszcze nie wie, że przeznaczono dla niej ważniejsze zadanie. Wyrusza przez wyludnioną krainę na spotkanie pradawnego plemienia Kotynów, którzy mają odegrać szczególną rolę w starciu dwóch światów. Co ją z nimi łączy? Jaką cenę będzie musiała zapłacić za przetrwanie? Jedno jest pewne: do świata, jaki znamy, nie ma już powrotu."

Wkrótce zaproszę Was na drugą część najciekawszych premier książkowych września. Tymczasem koniecznie napiszcie, które spośród wymienionych przeze mnie pozycji Was zainteresowały? Planujecie któreś z nich przeczytać? A może pominęłam jakieś książki z Waszej listy must have, które będą miały premierę w pierwszej połowie września?