środa, 5 listopada 2014

Panowie i Panie... czas na wielkie testowanie ;)

Hej!

"Przyleciałam" dziś tu do Was pochwalić się swoją radością z wielkiego testowania, jakie trwa u mnie w domu. A nie jest to testowanie byle jakie, bo dotyczy całej naszej rodziny. :)

Udało mi się po raz drugi dostać do testów na portalu


Po testowaniu słodko – pikantnego sosu chili z Tao Tao – przyszedł czas na coś większego. Próbowanie tego produktu to dla mnie prawdziwa przyjemność, a jej sprawdzanie przyniesie pożytek całej mojej rodzinie. ;) Do rzeczy. Testuję właśnie...


płyn do prania Vizir Fresh Flowers do tkanin białych i kolorowych.
  
Pierwsze wrażenie. Pachnie obłędnie. :)

Któregoś dnia w komentarzu do jednego z moich postów "zaczepiła mnie" pani Marta z firmy PinkiPrzypinki zapytując, czy nie chciałabym wypróbować ich produktów. Chętnie zgodziłam się i właśnie badaniom poddajemy zawartość tej oto paczuszki. :)


 Już wkrótce zrecenzuję Wam te gadżety.

Na fanpage'u 

w me ręce wpadła woda perfumowana Marine Man, której użytkownikiem stał się mój małżonek oczywiście. ;)
Co więcej – byłam ogromnie zaskoczona, iż wygrałam, bo do testów wylosowano 8 osób spośród 661. Jaki z tego wniosek? Otóż... warto próbować swego szczęścia również w grach, w których nasze szanse wydają się marne. 20 razy nie uda się wygrać, ale gdzieś tam trafi się ten jeden szczęśliwy los. ;)
A oto zdjęcia poglądowe podarunku. :)



No i jakoś tak się składa, że jak coś nie idzie w konkursach i testowaniach to nie idzie, i nie idzie, i nie idzie. A jak już się uda wygrać – to od razu "pełna gala". ;)

Pierwszy raz dostałam się do testów na


To był szok, bo ankiety wypełniam tam już od ponad roku i jak do tej pory "cisza głucha"... a tu taka niespodzianka. :D Dziś otrzymałam przesyłkę.

Nasze maleństwo będzie testowało 

emulsję do kąpieli Emolium.

Emolienty z Oillan pokochałam. Jak spisze się Emolium? :)

Zaskoczona byłam, gdyż otrzymałam dwie przesyłki od wizaz. Okazało się, iż dostałam się do jeszcze jednego testowania. Po otwarciu paczki moje oczy zaokrągliły się a na ustach "wykwitł wielki banan". Taka to była miła niespodzianka. :)
A oto zawartość paczuszki.





Dziś (po nocy ;) ) biorę się za poprawę kondycji moich włosów. Po stosowaniu kosmetyków Dove mają być odżywione, a objętość ich podwojona. No! Zobaczymy! ;D

Mieliście okazję próbować któreś z powyższych produktów? Co o nich myślicie? A jak tam u Was? Testujecie coś obecnie? Co ostatnio wpadło w Wasze łapki? :)

Serdeczne uściski :)