poniedziałek, 10 lipca 2017

"Żółta tabletka plus" Anny Sakowicz - zbiór opowiadań, humoresek i purnonsensu - czytelnicza niespodzianka na każdej stronie ;)

 "Żółta tabletka plus" to kolejna książka Anny Sakowicz, która wpadła w moje ręce. W sumie nie jest to typowa książka, ale raczej zbiór krótkich opowiadań i humoresek. Jeśli jesteście ciekawi, jak wypadło moje kolejne spotkanie z autorką - zapraszam na recenzję! :)


Opis pochodzący od wydawcy

"Żółta tabletka plus to zbiór kilkunastu opowiadań, w których dominuje czarny humor, groteska i absurd doprawione odrobiną surrealizmu i purnonsensu. Humoreski stają się doskonałym antidotum na nudę i zły humor. Łączą różne konwencje, zawierają aluzje literackie. Bohaterami zbioru są nietypowe postaci: zmutowany lis telepata, śmierć ze średniowiecznego dialogu, laleczka voodoo, anioł, samobójczyni czy redaktor na głodzie, których losy pobudzają do refleksji na temat ludzkiej natury. Koniecznie przechowywać w domowej biblioteczce!"

Moje wrażenia

Zacznę od tego, iż tomik "Żółta tabletka plus", podobnie jak tę recenzję – czytać się powinno z przymrużeniem oka. Ja ubawiłam się już na początku lektury – czytając wskazania dotyczące postępowania podczas lektury książeczki. To jeden z moich ulubionych rozdziałów. Choć było ich oczywiście więcej. ;)
Ten nietypowy zbiorek można czytać w zaciszu domowym, na ławce w parku, w pięknych okolicznościach przyrody, podczas podróży i w dowolnych innych warunkach. Należy jednak liczyć się z tym, iż nagły, niepohamowany śmiech lub inne dźwięki, które mogą wymknąć się człowiekowi (np. z ust) podczas lektury tomiku – w miejscach publicznych mogą wywołać niezadowolenie lub nawet dezaprobatę społeczeństwa, a wszelkie tłumaczenia z czego ów dźwięk wyniknął – nie wpłyną pozytywnie na wizerunek zaczytanej osobowości. Wszelkie tłumaczenia należy sobie zatem od razu darować lub zawczasu przygotować krótką, sensowną wypowiedź, aby tłumacząc co czytamy nie wyjść na skończonego głupka. Niestety nie wiem co należałoby powiedzieć, aby na tegowoż głupka nie zapozować.
Opowiadania można czytać po kolei, delektując się przygodą czytelniczą lub pożreć tomik przy jednym podejściu, a później wracać do niego, kiedy tylko przyjdzie nam na to ochota.
Lektura tomiku z pewnością nie każdemu czytelnikowi przypadnie do gustu, jednak pokazuje jak wielostronna jest twórczość Anny Sakowicz. Autorka doskonale odnajduje się w różnorodnych formach literackich, pisze doskonałe: opowiadania, humoreski, krótkie formy surrealistyczne, sprośności, a także utwory poważne, nakłaniające do refleksji. Świetnie odnajduje się w rolach kobiet i mężczyzn w różnych grupach wiekowych, o różnorodnym statucie społecznym.
Spodobało mi się, iż przewracając kolejne strony książki nie mamy pojęcia – co nas na nich spotka. Czy czytając je będziemy się śmiali, smucili, czy może wydadzą się nam absurdalne. Autorka zaskakuje nas nie tylko tym, co przeczytamy w kolejnych opowiadaniach. Niespodzianką staje się treść zawarta na kolejnych stronach każdej powieści, a także każde następne zdanie.
Na stronach "Żółtej tabletki plus" spotkałam: przedziwnego lisa, śmierć, anioły, Ernesta Hemingwaya, Oscara Wilde'a, Onufrego Zagłobę, a także samą Annę Sakowicz – co sprawiło mi sporo frajdy. Po raz kolejny przekonałam się jak doskonale autorka potrafi przedstawić rzeczywistość szkolną.
Lektura książeczki nastroiła mnie bardzo pozytywnie. Nie straszna jest mi teraz zdrada męża, gdyż wiem, jak w takiej sytuacji niewiernego należy potraktować. Wiem, że brak prezentu dla kogoś bliskiego na urodziny, gdy te są... właśnie teraz – to żaden kłopot, bo na ostatnią chwilę też coś ciekawego można zorganizować. Jeśli Wasze dziecko nie lubi czytać – w tomiku i na to znajdziecie sposób. Dzięki lekturze zyskałam również wiele informacji na temat pisania i pisarzy. Dowiedziałam się, iż nie należy brać sobie do serca rady, aby sponiewierać swój tekst i jeśli kiedyś napiszę coś własnego – sponiewieram to wyłącznie w tym celu, by spotkać pewnego kota.


Mieliście już możliwość czytać te opowiadania? Jak je oceniacie? A może nie przepadacie za takimi formami? Koniecznie napiszcie co o nich myślicie?